Strona:Karol May - The Player.djvu/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


simy wyrzec się odpoczynku i ruszyć natychmiast. Czy mój brat Winnetou zgadza się na to?
— Winnetou uczyni wszystko, co Old Shatterhand uważa za stosowne — odpowiedział Apacz.
— Dobrze! Posłuchajcie więc, co, według mego zdania, należy przedewszystkiem zarządzić!
Z temi słowy odszedłem na bok, żeby Player nie mógł słyszeć naszej rozmowy, i rzekłem do młodszego syna Nalgu Mokaszi:
— Mój mały brat wie, co zeznał Player. Ażeby wziąć do niewoli dwudziestu Yuma przy Fuente oraz owe cztery posterunki, potrzebujemy trzydziestu Mimbrenjów. Niech więc mój brat pojedzie do tych wojowników, którzy prowadzą trzody, i, wziąwszy trzydziestu ludzi, pośpieszy zpowrotem za nami. Dziewiętnastu zostanie przy trzodach, a jeden podąży do Nalgu Mokaszi i poprosi, aby stu wojowników czem prędzej pojechało za nami do Almaden. Skończyłem.
W dwie minuty później Mimbrenjo odjechał; po upływie pół godziny byliśmy również gotowi. Wyruszyliśmy w drogę prowadząc ze sobą Playera, przywiązanego do konia. Narazie więc było nas trzech przeciw trzystu nieprzyjaciołom, ale nie miałem czasu na wahania tam, gdzie rozstrzygał się los moich ziomków. — —