Strona:Karol May - The Player.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


— A może pogonimy za nim? Old Shatterhand znajdzie jego tropy równie łatwo, jak ja; więc nam nie ujdzie.
— Jestem przekonany; ale Winnetou powiedział słusznie, że zabrałoby to zbyt wiele czasu, który możemy wykorzystać z większym pożytkiem. Player wziął mnie za dobrego znajomego Meltona i dlatego wyjawił parę rzeczy, których na pewno teraz żałuje. Muszę o nich powiedzieć memu czerwonemu bratu.
Gdy skończyłem, powtórzył zamyślony:
— Wellerowie udali się z emigrantami nad Fuente de la Roca, a Melton z hacjenderem do Ures. Co mają do roboty ziomkowie Old Shatterhanda nad Fuente?
— Gdybym wiedział! Czy Winnetou zna to miejsce?
— Raz polowałem tam wgórze przez dwa dni, udając się z Chihuahua do Sonory; nocowałem wtedy nad Fuente. Znam tę okolicę tak dobrze, jakgdybym bywał tam częściej. Na pewno nie udali się na polowanie; uprawa roli jest również wykluczona; to dzika i pustynna miejscowość! Gdyby mieli orać, pozostaliby w hacjendzie, gdzie praca pilniejsza.
— A więc to zagadka. A może jądra trzeba szukać w tem, że chcą się spotkać nad Fuente z Indjanami Yuma, a więc sprzymierzeńcami Meltona, których współplemieńcy, za jego namową, zniszczyli hacjendę?
— Co to będą za Yuma? Przecież nie Vete-ya ze swoimi ludźmi, których wzięliśmy do niewoli?!
— Nie; chodzi o inny oddział, z tamtym jedynie zaprzyjaźniony. Przypuszczam nawet, że Wielkie Usta wie o spotkaniu nad Fuente i z pewnością zachodzi tu ścisły związek ze zburzeniem hacjendy. Należy się spo-