Strona:Karol May - Jaszczurka.djvu/40

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

— Obaj moi dziadkowie żyją jeszcze, Któryż to z nich? — Abu en Nil, były sternik.
— O Allah, co za szczęście!
— Raczej co za nieszczęście, wszak on nas zdradzi.
— Nieba! To istotnie możliwe. Co on tu robi? W jaki sposób dostał się tutaj?
— Znajdował się na okręcie, który Ibn Asl zmusił do zatrzymania się. Oficer przywiózł go tu zapewne w celu udzielenia mu wskazówek, jak ma się zachować.
— Gdzież on jest?
— Tam na krawędzi okrętu. Nie spostrzegł nas jeszcze, bo zajęty jest rozmową z Ibn Aslem.
— Czy nie moglibyśmy go uprzedzić, by milczał?
— Gdybyśmy nie byli powiązani, to, oczywiście byłoby możliwem, ale w tej sytuacji — doprawdy wszystko się na nas sprzysięgło. Co za licho przyniosło go tu nad Biały Nil, skoro miał zamiar udać się w przeciwnym kierunku!
— Tak jest, z początku miał ten zamiar, ale zaskoczyło go coś innego. Wspominałem ci, że widziałem go ostatni raz w Sijut.
— Ah, nie zastanawiałem się wówczas nad tem.
— Nie widziałem się z nim potem, bo, jak wiesz, stary Abd Asl zwabił mnie do pod-

38