Strona:Karol May - Benito Juarez.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Pozostaje mi więc tylko milczenie. Aby jednak godzina ta i słowa moje nie zostały zapomniane, przypieczętuję je żelazem.
Wyciągnął sztylet i rzucił w kierunku ściany z taką siłą, że broń wbiła się aż po rękojeść. Potem skłonił się cesarzowi i wyszedł.
Maksymiljan popatrzył na miejsce, w którem utkwił sztylet i rzekł:
— Czy to zły znak? Może się mylę?
Nie miał jednak czasu zastanowić się nad położeniem, bo niebawem właśnie umocnił go w decyzji generał Miramon, w którym cnoty obywatelskie bynajmniej nie obrały sobie siedliska.
Dekret został ogłoszony. Maksymiljan podpisał go własnoręcznie, sam wydając na siebie wyrok śmierci.
Wiadomo powszechnie, że Basaine żądał bardzo energicznie ścisłego trzymania się litery dekretu. Rozstrzelano więc setki republikan, nie darowano wysokim generałom. Generałowie Salazar i Arteaga, nieustraszeni męczennicy za niepodległość kraju, zostali straceni.
Nemezis, działająca zwykle bardzo wolno, zemściła się tym razem niezwykle szybko...


∗             ∗

Przez równinę, ciągnącą się między San José de Parral a Chihuahua, pędził oddział jeźdźców. Były to dwa szwadrony szwoleżerów francuskich. Oddział

14