Strona:Juljusz Verne - Dwaj Frontignacy.djvu/152

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


który nierozważnie podpisałam.
Frontignac.
Oddać ten list — tak mi drogi — jedyną pamiątkę jaką mam od pani. Oddać ten list... który zawsze na sercu noszę — który stanowi jedyną pociechę mego życia — całe szczęście moje. O nie, nie, droga Antonio — ty tego odemnie nie żądasz — wszak prawda — nie wymagasz przecie, abym się rozstał z tym skarbem, który...
Antonia.
Uspokój się pan — na Boga. Błagam cię — oddaj mi ten list, mój mąż bardzo zazdrośny — gdyby go kiedy zobaczył u ciebie...
Frontignac.