Strona:Juliusz Verne - Walka Północy z Południem 01.djvu/197

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


two sobie wyobrazić, wrażenie Gilberta, gdy słuchał opisu tych nieszczęsnych wypadków.
Opanowała go nieprzeparta chęć zobaczenia matki; otrzymawszy więc upoważnienie od komendanta Sterensa, opuścił flotyllę i wskoczył na jedną z tych lekkich łodzi, zwanych „gigs“ i wraz z wiernym Marsem, przemknął się wśród ciemności niespostrzeżenie, przynajmniej tak mu się zdawało i wylądował o pół mili poniżej Camdless-Bay, unikając małego portu, który mógł być śledzony.
Ale czego, nie widział i nie mógł wiedzieć, to że wpadł w sidła zastawione przez Texara. Hiszpan chciał, bądź co bądź, zdobyć ów wymagany, przez magistraturę dowód, że Burbank utrzymuje tajemną korespondencyą z nieprzyjacielem. Dla tego to, ażeby ściągnąć młodzieńca do Camdless-Bay, jeden z wiernych mu strażników latarni morskiej na Pablo, podjął się uwiadomić Gilberta o cząstce faktów, wydarzonych w Castle-House, a w szczególności o stanie jego matki. Młody porucznik który się wybrał w drogę w wiadomych czytelnikowi okolicznościach, był szpiegowany, podczas kiedy płynął w górę rzeki. Jednakże sunąc wzdłuż trzcin, otaczających wysoką groblę Saint-Jahnu, bezwiednie zdołał zmylić ludzi Texara, wysłanych dla śledzenia go. W prawdzie ci szpiedzy nie widzieli, jak wylądował na wybrzeżu poniżej Camdless Bay, ale spodziewali się przynajmniej schwytać go w powrotnej drodze ponieważ cała ta część nadbrzeża była pod ich nadzorem.