Strona:Juliusz Verne - Walka Północy z Południem 01.djvu/153

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


miały jakiś czas jeszcze zabezpieczać plantacyą; mianowicie do chwili, kiedy kanonierki ukażą się na wodach rzeki.
Nie! Nie należało ustawać w ostrożnościach! Na nieszczęście — czego James Burbank nie mógł ani odgadnąć, ani nawet przypuszczać, to że cały tydzień przejdzie, zanim federaliści zdołają popłynąć w górę rzeki, ażeby się stać jej panami. A do tej chwili ileż niebezpieczeństw miało grozić plantacyi Camdless-Bay.
Rzeczywiście, Komandor Dupont, jakkolwiek opanował Fernandinę, był zmuszony działać ostrożnie. Wchodziło to w jego plan, wywiesić flagę federalną na wszystkich punktach, gdzie tylko jego okręta zdołają się dostać. W tym celu podzielił on swoję eskadrę na kilka części.
Jednę kanonierkę wyprawił na rzekę Saint-Mary, żeby zajęła miasteczka, noszące tęż nazwę i, żeby się posunęła o jakie 20 mil w głąb terytoryum. Na północy, 3 kanonierki, pod rozkazami kapitana Godon, miały robić rekonesans zatok, zająć wyspy Jykill oraz Saint-Simon, zawładnąć miasteczkami Brunswik i Darien, w części opuszczonemi przez mieszkańców. Sześć parowców, płytko zanurzających się, przeznaczonych było do popłynięcia, pod rozkazami komendanta Stevensa, w górę rzeki St-John, celem podbicia Jacksonville. Co się tycze reszty eskadry, dowodzonej przez Dupont’a, miała ona puścić się ponownie na morze, dla opanowania miasta Ś-go Augu-