Strona:Juliusz Verne - Fantazyja d-ra Ox.djvu/66

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


kochane poczciwe dziecko! a nie chcę i niepotrzebuję upewniać pana, że nie on ostatni zawiera podobny związek.
— O dzielna, o gorąca młodzieży! krzyknął burmistrz, uśmiechając się, i myśląc o swojej przeszłości. Toż i z nami tak ongi było, szanowny panie radny! Kochaliśmy przecie także i dotrzymywaliśmy towarzystwa naszym damom! Ale wracając do dzisiejszego wieczoru, czy pan wiesz, że ten Fioravanti to wielki artysta! Jakże wspaniałe przyjęcie zgotowano mu w tych murach. Nie zapomni długo oklasków mieszkańców Quiquendonc.
Ta apostrofa dotyczyła sławnego tenora Fioravanti, który talentem, doskonałą metodą i głosem sympatycznym wywoływał nie kłamany entuzyjazm.
Od trzech tygodni Fioravanti zachwycał w „Hugonotach.“ Akt pierwszy odpowiednio do gustu mieszkańców Quiquendoncu zajął cały wieczór pierwszego tygodnia w miesiącu. Innego wieczoru w następnym tygodniu zachwyceni przeciągłem andante, zrobili śpie-