Strona:Juliusz Verne - Fantazyja d-ra Ox.djvu/52

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


zostać w tyle! W ciągu jednego miesiąca ulice muszą być oświetlone, inaczej zapłacisz pan karę za każdy dzień spóźnienia! A co będzie jeśli korzystając z ciemności zrobi kto jaką awanturę.
— Bez wątpienia, zawołał Niklausse, iskierki tylko potrzeba aby wzburzyć Flamanda. Flamandowie to ogień!
— Ale, ale, rzekł burmistrz przerywając przyjacielowi, naczelnik policyi municypalnej komisarz Passauf doniósł nam, iż jakaś dyskusyja miała wczoraj wieczorem miejsce w pańskim salonie. Czy prawda że to była jakaś kwestyja polityczna?
— W istocie panie burmistrzu, odrzekł doktor Ox, który nie taił już objawów swego zadowolenia.
— A czy zaszła jaka sprzeczka pomiędzy doktorem Dominikiem Custos i adwokatem Andrzejem Schut...
— Tak jest panie burmistrzu, przymówki wszakże jakie były, były bez znaczenia.
— Bez znaczenia, zawołał burmistrz, więc to