Strona:Juliusz Verne-Tajemnicza Wyspa (ed. Seyfarth i Czajkowski) T.2.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czątek nie damy ci żadnej pensji, ale jeśli będziemy z ciebie zadowoleni, to ci damy później podwójną!
Tym sposobem zyskała osada jednego członka więcej, który miał jej później oddać niejednę przysługę. Co do nazwiska, Pencroff prosił, ażeby go nazwano, na pamiątkę innej małpy, którą znał dawniej, Jowiszem, czyli w skróceniu Jowem.
I tym sposobem baz dalszych ceremonji odbyła się installacja pana Jowa w Pałacu Granitowym.