Strona:Juliusz Verne-Podróż naokoło świata w 80-ciu dniach.djvu/156

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


mam do czynienia ze złodzijem, bardzo grzecznym wprawdzie, ale złodziejem.
O godzinie 3 ciej, minut 40, rozpuszczono żagle i statek powoli zaczął się oddalać od brzegu.
Pasażerowie pozostali na pokładzie, a pani Aouda i pan Fogg rzucili ostatnie spojrzenie ku przystani, w nadziei ujrzenia tam Obieżyświata. Fix ogromnie się obawiał, by jaki przypadek nie sprowadził w te strony nieszczęśliwego chłopca, z którym on tak niegodziwie postąpił. Lecz Francuz się nie pokazywał. Niewątpliwie pozostawał jeszcze pod wpływem narkotyku.





ROZDZIAŁ XXI.

Trudna przeprawa.


Morza chińskie są bardzo kapryśne, zwlaszcza w początkach listopada, gdy wystawione bywają na pocisk silnych wiatrów.
Przeprawa więc tak daleka na statku objętości 20 tonn, była przedsięwzięciem wielce ryzykownem.
Było to też ze strony marynarza dowodem niezwykłej odwagi puszczać się w podobnych