Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.1.djvu/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


dźwiedzia 40 talarów, skórę lisa niebieskiego talarów 4, a białego 2 lub 3 talary duńskie. Doktór, dla powiększenia zapasu swych wiadomości, chciał także widzieć chatę Eskimosa, bo człowiek naukowy do wszelkich gotów jest poświęceń w interesie wiedzy; ale na szczęście, tusza jego nie pozwoliła mu przecisnąć się przez wejście do chaty. Dobrze jednak na tem wyszedł, bo trudno znaleźć coś obrzydliwszego nad zwykłe w takich chatach nagromadzenie rzeczy zmarłych i żywych: mięso fok i ciało Eskimosów, zgniłe ryby i cuchnące odzienie. Niema tam okienka do odświeżenia zepsutego powietrza, którem niepodobna oddychać; jest wprawdzie u góry otwór którym dym uchodzi, ale smród wydobyć się tędy nie może. Wszystko to Foker opowiedział doktorowi: niemniej jednak zacny ten uczony złorzeczył swej tuszy, która mu wzbraniała wąchać własnym nosem woń tych wyziewów oddzielnego rodzaju.
— Pewny jestem, mówił, że można się nareszcie do tego przyzwyczaić.
To nareszcie, malowało wybornie zacnego do ktora.
Podczas jego studyów etnograficznych, Shandon zajmował się, odpowiednio do otrzymanych dawniej instrukcyj, pozyskaniem sobie środków prze-