Strona:Jerzy Szarecki - Czapka topielca.pdf/145

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


— Czemu ty się tak śmiesznie ubierasz, Banabak? — pytali go marynarze z załóg okrętów na które się zaciągał.
— To dlatego, żeby się było trudniej rozebrać.
— ?
— A co to u ciebie tak puchnie pod spodniami, niżej krzyża?
— To poduszka.
— Cóż to ty bracie tyłek masz szklanny czy co?
— Nie, nie szklanny.
— Więc pocóż to nosisz?
— Trzeba.
— ?
Banabak rzeczywiście, z tyłu, cokolwiek niżej krzyża nosił stale skórzaną poduszkę sporych rozmiarów przytroczoną mocno do ciała rzemieniami od których sprzączki miał zawsze z przodu pod swoją baczną kontrolą.
Jakiż to śmiech rozbrzmiewał wśród marynarskiej braci, gdy dowiadywała się ona o przeznaczeniu tej poduszeczki!
Tak. Jak świat światem nie było wśród marynarzy gorszej łamagi od Banabaka. Śledź, co się zowie!
Coprawda to marynarzem go nazwać nie można — jakiż z kuchty marynarz? Żadnej roboty mary-