Strona:Jerzy Lord Byron - Poemata.djvu/92

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.



Noty historyczne do pieśni II.

Nota A. W sprawie uwożenia zabytków sztuki z Aten.

Że czego Turczyn, Got i czas nie zburzył.

Stanca XII, wiersz 2.

W téj chwili (3 stycznia 1810), po przewiezieniu już niejednego zabytku do Londynu, znajduje się w porcie pirejskim okręt hydryocki, ażeby zabrać ze sobą wszystkie te pamiątki, jakie się jeszcze uprowadzić dadzą. „Tym sposobem,“ jak w rozmowie ze swym ziomkiem, wyraził się pewien młody Greczyn — bądź co bądź, mimo upadku, ludzie ci jeszcze nie utracili uczucia dla spraw podobnych — „lord Elgin może się poszczycić, że zburzył Ateny.“ Malarz włoski pierwszorzędnego znaczenia, nazwiskiem Lusieri, pośredniczy w téj burzycielskiéj czynności; jak owi greccy tropiciele Verresa w Sycylii, który to samo uprawiał rzemiosło, okazał się i on znakomitym narzędziem niszczenia i rabunku. Pomiędzy tym artystą a konsulem francuskim Fauvelem, który zabytki chciał dla swego nabyć rządu, wszczął się gwałtowny zatarg z powodu wozu, użytego do przewożenia. Koła jego — oby były się przy téj sposobności połamały — wziął konsul pod klucz, wskutek czego Lusieri wytoczył nań skargę przed namiestnikiem. Lord Elgin okazał się w wyborze p. Lusierego bardzo szczęśliwym. Podczas dziesięcioletniego rezydowania jego (Elgina) w Atenach, nie miał on (Lusieri) śmiałości dotrzeć daléj niż do Sunium (dziś przylądek Kolonny), dopiero w drugiéj naszéj wycieczce był on naszym towarzyszem. Prace jego są zresztą bardzo piękne: atoli żadna z nich nie jest skończoną. O ile on i jego protektor ograniczali się do sprawdzania medali, oceniania kamei, szkicowania kolumn i targowania gem, drobnostkowe ich głupstwa były tak niewinne, jak zbieranie owadów, polowanie na lisy, jak pierwsza mowa w izbie, windowanie lub inne tym podobne krotochwile; ale jeżeli ci ludzie uwożą trzy lub cztery ładunki okrętowe przedmiotów najcenniejszych, zabytków, które miastom najsławniejszym i największą dotkniętym krzywdą, pozostawił czas i barbarzyństwo; jeżeli te dzieła, które były podziwem wieków, śród daremnych wysiłków, aby je oderwać, druzgocą, to nie znam przyczyny mogącéj ich uniewinnić, ani téż nazwy, jakąby tym tchórzliwym niszczycielom i rabusiom dać należało.