Strona:Jerzy Lord Byron - Poemata.djvu/542

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.



Pieśń trzecia.

I.

Walka skończona! — Działa już nie huczą,
Błyskawic śmierci już ustał lot szparki,
Już kłęby dymu i gęste mgły siarki,
Rzuciwszy ziemię, tylko nieba bruczą.
Ani o skał już odbija się złomy,
Echo, co walki powtarzało gromy.
I salwa salwie już nie odpowiada —
Walka skończona — zwyciężonym biada!
Wszystko ucichło. — Hardzi buntownicy
Zabici, ranni, albo niewolnicy;
A ci, co jeszcze zostali przy życiu,
Zazdrościć muszą tym, co legli w boju.
Kilku uciekło, błąkać się w ukryciu,
Na lubéj wyspie żyć w tułaczym znoju;
Z własnéj ojczyzny sami się wyzuli,
Dzisiaj już reszta ziemi im odjęta.
Uciekli w puszcze jak dzikie zwierzęta;
Na łono matki tak dziecię się tuli;
Darmo do nory lew i wilk ucieka,
Témbardziéj człowiek przed sądem człowieka.

II.

Nad brzegiem skała sterczy granitowa,
Wpół wychylona, pół w morze się chowa,