Strona:Jerzy Lord Byron - Poemata.djvu/177

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


CIV.

Nie wiem dlaczego, lecz tak mi się zdaje,
Jakbym, grobowcze, znał mieszkankę twoją.
Szereg dni dawnych przedemną powstaje
Z melodyjami, które duszę moją
Dźwiękiem mi znanym, acz zmienionym: poją
Tak huczą gromy, zamierając w dali!
Siądę na głazach, które bluszcze stroją,
Aż owa mara, co me wnętrze pali,
Wypłynie, w kształt zmieniona, z tych tu ruin fali.

CV.

Z blanków rozbitych, leżących po skałach,
Małą nadziei barkę sobie złożę,
Aby po wzdętych oceanu wałach
Walczyć z fal wyciem, które wrzące morze
O brzeg rozbija samotny, to łoże,
Gdzie wszystko legło, com ukochał sobie!
Lecz choć z tych szczątków łódź surową stworzę,
Gdzież mam skierować ster w dzisiejszéj dobie,
W któréj życie, nadzieje i dom widzę — w grobie?

CIV.

Więc niechaj wiatry świszczą! Ich muzyka
Oto melodja dla mojego ucha!
Niech ją łagodzi nocny wrzask puszczyka,
Ptaka ciemności, co huczy i słucha,
Jak tam brać jego w bladem świetle puha.
I z nią rozmowy wiedzie tajemnicze
Nad Palatynem, skrami z oczu bucha
I bije skrzydłem... Ludzkich cierpień bicze
Czém są przy tym ołtarzu?... swoich już nie liczę!

CVII.

Cyprysy, bluszcze, mchy i rozchodniki,
W jeden kłąb zrosłe, połamane łuki,
Zbite sklepiska, zwalone portyki,
Kolumny w drobne potrzaskane sztuki,
Freski obmokłe od wyziewów, huki
Sów, jakby w nocy — cóż to? — gmach nielada —
Łaźnia? — świątynia? Spytaj się nauki!
„To mur!“ — tak ona, zbadawszy, powiada...
Na wzgórze spójrz cesarskie! Tak potęga pada![1]...

  1. Palatyn jest olbrzymią kupą gruzów, zwłaszcza od strony, gdzie leży Circus Maximus. Ziemia składa się z warstwy pokruszonéj cegły. Niczego nie powiedziano, nic téż powiedzianem być nie może, co by uzasadniało wiarę w inne starożytności, prócz rzymskich. Patrz Noty hist. B.