Strona:Jerzy Lord Byron - Poemata.djvu/123

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


4.

Pędzi w szumiących fal odmętach
Strumień, téj ziemi cud prawdziwy,
I wciąż w tysiącznych swych zakrętach
Odsłania nowe, piękne niwy;
Choć najdumniejsza pierś, tu przecie
Mogłaby stanąć z życiem w zgodzie,
I czyż się znajdzie kąt na świecie
Mnie równie drogi i Przyrodzie?
Twojéj źrenicy tu potrzeba,
By kraj ten milszym był od nieba.

LVI.

Koło Koblencji, z łagodnego wzgórza
Skromny pomniczek ku niebu spoziera,
Pod nim mogiła w zieleni się nurza:
Spoczęły tutaj prochy bohatera,
Naszego wroga — lecz niech nie zamiera
W nas cześć dla Marceau... Po żołnierza twarzy
Na grób ten ściekła niejedna łza szczera:
Płacząc z zadrością o człeku on marzy,
Co broniąc prawa Francji, zginął w walce wrażéj.

LVII.

Krótkim lecz sławnym jego żywot zwie się,
Po nim w dwóch wojskach żałoba się szerzy:
W wrogach i w swoich. Wędrowiec niech wzniesie
Modły za spokój męża, co tu leży:
Był on z nielicznych swobody szermierzy,
Co przywileju kary nie nadużył,
Danego temu, kto jéj oręż dzierzy;
Nigdy on duszy w kale nie zanurzył,
Dlatego téż na ludzkie łzy sobie zasłużył.[1]

LVIII.

Ehrenbreitsteinu w gruzach mur zębaty,[2]
Czarny od dymu dział, wskazuje, srogi,
Czém był, jeżeli bomby i granaty
Bez skutku biły w jego skalne progi.
Twierdzo zwycięstwa! widziałaś ty mnogi
Tłum nieprzyjaciół, jak pierzchał doliną!
Co bój oszczędził, temu Pokój — wrogi:
Nie od kul gradu zamek ten ruiną,
Od deszczów lata szczyty te potężne giną.

  1. Pomnik młodego i powszechnie żałowanego gienerała Marceau (który w ostatnich dniach 4 roku rzeczypospolitéj francuskiéj padł od kuli pod Altkirchen) znajduje się w takim stanie, jak go opisałem. Napisy na potomku są aż do zbytku długie i wcale niepotrzebne; nazwisko jego było wy-starczające. Francya go uwielbiała, nieprzyjaciele podziwiali, a jedni i drudzy opłakują go dzisiaj. Pogrzebowi jego towarzyszyli jenerałowie i deputacye obu armjj. W tym samym grobie leży także jenerał Hoche, mąż w całém tego słowa znaczeniu waleczny, który, jakkolwiek wielce odznaczył się w boju, nie padł śród walki, ale zginął prawdopodobnie od trucizny. Wzniesiono mu osobny pomnik (atoli nie nad grobem, w którym pochowano go razem z jenerałem Marceau) w pobliżu Andemachu, naprzeciw miejsca, gdzie spełnił jeden z najwaleczniejszych swych czynów, koło mostu, prowadzącego na wyspę, znajdującą się na Renie. Kształt i styl pomnika różnią się od nagrobka jenerała Marceau’a, a napis prostszy jest i odpowiedniejszy: „L’armée de Sambre et Meuse a son Général en chef Hoche.“ To wszystko i tak być powinno. Hoche należał do najznakomitszych jenerałów Francyi, zanim Bonaparte zmonopolizował sobie tryumfy i dowodził wojskami, które miały wkroczyć do Irlandyi.
  2. Ehrenbreitstein t. z. „szeroki kamień czci“, jedna z najsilniejszych twierdz Europy, zniesioną została przez Francuzów na mocy pokoju, zawartego w Leoben. Twierdza ta mogła być wziętą tylko głodem lub zdradą. Zdobyto ją téż za pomocą głodu, połączywszy z nim jakiś podstęp wojenny. Kto widział twierdze Gibraltaru i Malty, dla tego Ehrenbreitstein nie może iść z niemi w porównanie; położenie atoli jest niezwykłe. Jenerał Marcean oblegał twierdzę tę przez pewien czas nadaremnie. Spałem w domu, z którego okna przyglądał się on przy blasku miesiąca postępom oblężenia; bezpośrednio przed nim wrzała walka. B.