Strona:Jerzy Liebert - Poezje.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


LIST


Jarzębiną wieczór świeci i trzciną cienką
(Coś nam ręce powiązało i splotło, panienko).

I na łąkach dzieci nocą krzyczą przy ognisku
(Coś nam oczy połączyło jak dłonie w uścisku).

I skrzydłami ptaki szumią, kołyszą motyle,
(Coś mi Twoje usta daje gdy moje pochylę).

Coś do serca gorącego zbliża serce drżące,
(I całują się dwa ptaki, w piersiach trzepocące).