Strona:Jerzy Liebert - Poezje.djvu/145

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


DZWONY

I


Wykuwała nas z bronzu wieczność.

Twarde dźwięki słodkie dla ucha,
Ale ranią Bogiem i miażdżą,
Każdego kto się zasłucha.

My dzwony, dzwony szumiące,

Jak łany spęczniałe ziarnem —
Mówimy do was pokarmem,
Mówimy chlebem białym.

My dzwony wśród dzwonów najmniejsze,

Do ciebie wołamy wyłącznie —
Nie myśl, że niby na łące,
W naszych szumach utoniesz i spoczniesz.