Strona:Janusz Korczak - Koszałki Opałki.djvu/223

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



Powołanie.


Zwykło się mówić tak:

— Pan Władysław jest adwokatem, pan Piotr jest chemikiem, pan Kazimierz jest nauczycielem, pan Jan jest lekarzem.
Powinno się zaś mówić w znakomitej większości wypadków:
— Okoliczności życiowe zrobiły pana Władysława adwokatem; okoliczności życiowe uczyniły pana Piotra chemikiem; wskutek zbiegu okoliczności życiowych pan Kazimierz stał się nauczycielem i t. d.
Niby to jest jedno i to samo, a przecież nie. I zaraz sprawę tę należycie wyświetlę...
Nie wiem, czem jesteś, czytelniku, przypuśćmy jednakże, że jesteś, a raczej uważasz się — za adwokata.
A teraz pomyśl, zastanów się i odpowiedz mi:
Czy ty musiałeś stać się adwokatem, i jakie