Strona:Janusz Korczak - Koszałki Opałki.djvu/174

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

którzy z westchnieniem mówią o swej pracy. Choć to nikogo do niczego nie obowiązuje.
Nota bene — znam bardzo zamiłowanego w swym zawodzie roznosiciela gazet: jest szczęśliwy. Wolałbym być nim, niż sobą.


Janusz Korczak - Koszałki Opałki znak s193.png