Strona:Janusz Korczak - Bankructwo małego Dżeka.djvu/82

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


wieczorem trzymać rękę niedaleko ściany, to na ścianie odbija się zupełnie kaczka. A jak palcami ruszać, to się na ścianie dziób kaczki otwiera i zamyka. Tak samo można zrobić zająca, który rusza uszami. Najrozmaitsze ciekawe rzeczy wychodzą.
Pani nawet próbowała objaśnić, dlaczego robi się cień, ale nie wszyscy dobrze zrozumieli. Bo szkło jest przezroczyste — to prawda, ale z czego zrobione są promienie, trudno było wyrozumieć.
To znów chłopcy układali arytmogryfy i wymyślali z głowy szarady. Morris narysował rebus własnego pomysłu. Fil do współki z Sillem ułożyli wierszyk, do którego Barnum dodał melodję, tak że można było śpiewać. Rozmawiano często, która książka ładna, która nudna, kto woli powieści historyczne, kto fantastyczne. A Gade był zachwycony, że zgodnie z wskazówkami książki »O hodowli kwiatów« nauczył psa służyć, warować, aportować i nawet rozpoznawać literę a.
— Jak nauczę psa czytać, przyprowadzę go do szkoły.
Jednem słowem, w trzecim oddziele rozpoczął się żywy ruch umysłowy.