Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/343

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   90   —

urodzonego Imci pana burgrabiego sandeckiego[1] na ratuszu w lekkość (obelga) podał i onemu ustępować na sekreta swoje... rozkazał; z więzienia ratusznego, bronią się uzbroiwszy, swawolnie uszedł, i o insze występki w procesach różnych na nim przywiedzionych: Jest dziś odsądzony od małżonki, dziatek, majętności i społeczności sąsiedzkiej oddalony. A tak żebyście wiedzieli a z nim nie przestawali, pod takiemże karaniem i czci odsądzeniem; a ktoby go złapał, a do sądu któregokolwiek oddał, taki będzie ukontentowany“[2].

W sprawach zawiłych, zwłaszcza majątkowych, wolno było od wyroku ławicy apelować do wyższego sądu prawa magdeburskiego na zamku krakowskim, a stamtąd do sądu sześciu miast, który stanowił najwyższą królewską instancyę sądową[3]. W r. 1634 Waleryan Łykawski, z zakonu Franciszkanów, zapisał urzędownie wobec ławników starosandeckich część swej ojcowizny Magdalenie Łykawskiej, poślubionej Janowi Tomczykowskiemu w Nowym Sączu. Zapis ten jednak odrzucił i unieważnił sąd ławniczy nowosandecki z tego względu, że zakonnik bez wiedzy i zezwolenia swych przełożonych nie może rozporządzać żadną rzeczą, jako swoją własnością, a zatem darowizna, przez niego uczyniona, nie ważną się staje. To orzeczenie ławicy nowosandeckiej nie podobało się wcale panu Tomczykowskiemu i jego żonie Magdalenie, wnieśli zatem apellacyę do sądu wyższego prawa magdeburskiego na zamku krakowskim. Ten zaś, zbadawszy rzecz całą, orzekł: „Ponieważ rzeczony zakonnik, Waleryan Łykawski, jeszcze nie składał uroczystej profesyi zakonnej, przeto cząstkę swej ojcowizny mógł przekazać rodzonej siostrze prawnie i ważnie, orzeczenie zatem ławicy nowosandeckiej, unieważniające akt darowizny, kasuje się mocą niniejszego dekretu. Dla świadectwa tegoż pieczęć naszego sądu jest przyłożona. Dan w Krakowie we czwartek po Trzech Królach 10. stycznia R. P. 1641“[4].

Prócz powyżej wspomnianych sposobów załatwiania sporów w drodze sądowej, były jeszcze wypadki, że nawet w sprawach wa-

  1. Jan Stadnicki, dziedzic dóbr Janczowej w Sandeckiem, burgrabia zamku sandeckiego 1661—1683.
  2. Ex protocollo aetorum officii consularis neosandecensis an. 1680—1683.
  3. Pieczęć sądu komisarskiego sześciu miast (wymienionych w rozdziale III.) podaje Adam Chmiel. Wiadom. numizm. T. III. Kraków 1898, str. 342.
  4. Ex protocollo decretorum judicii provincialis supremi magdeburgensis castri cracoviensis. Na pieczęci, dobrze zachowanej, głowa otoczona gwiazdkami, w otoku napis: „Sigillum Juris Supremi Teutonici Castri Cracoviensis.“