Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/332

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   79   —

ławniczy skazał go na ćwiartowanie, a za kradzież potajemną części jego wraz z głową powieszone być miały na szubienicy. Po ogłoszeniu wyroku zeznał: „Mam 5 krów, z których jedną ks. Stan. Kossowskiemu, wikaremu sandeckiemu, spowiednikowi memu teraźniejszemu, na msze św. oddaję, żeby za duszę moją odprawił; a 4 krowy żonie z dziećmi i wszystką chudobę moją, bo to moja ciężka praca wszystka; którą krowę powinna mu żona moja oddać jako najprędzej, żeby za duszę moją dobrze czynił“[1].

W r. 1669 Urban Krupa z Klikuszowej, wyprowadzony z brudnego więzienia na ratuszu sandeckim i uwolniony od kajdan, zeznał: „Od harników wzięty przez gwałt z szałasu miejskiego, byłem na szałasie Maćkowym, któregom już przejednał; przyznaję i z tem na straszny sąd Boży gotówem pójść, i jeżeli nie będzie miłosierdzia Waszećiów poczekać mi jeszcze do przyjścia brata mojego, tedy proszę o śmierć ściętą — albo żeby która z dzieweczek mnie uprosiła, której będę dożywotnim przyjacielem“[2]. Wzięty na tortury i ogniem przypiekany wypierał się, że nie był na szałasie Szymczyka, a zeznał, kto był. Sąd wójtowski ławniczy, w tej tak zawiłej sprawie (in causa tam perplexa) chcąc się namyśleć nad wydaniem wyroku, uchwalił, ażeby go w lżejszem więzieniu, kabat zwanem, związano żelaznymi łańcuchami i zatrzymano. Zaręczyli jednak zań w grodzie sandeckim sąsiedzi z Klikuszowej, więc został uwolniony[3].

  1. Act. Scabin. T. 64. p. 320.
  2. Zdarzyło się nieraz, że narzeczony swej narzeczonej, albo odwrotnie narzeczona swemu narzeczonemu mogła uprosić uwolnienie od kary śmierci. W Niepołomicach Teresa Kącka, córka Józefa Kąckiego, tamtejszego obywatela, podłożyła ogień (1689 r.) w dwóch domach. Zgorzał Wojciech Nawrocki i Benedykt Włodarczyk. Oskarżona przyznała się dobrowolnie, że nie uczyniła tego z namowy ludzkiej, ani z namowy młodzieńca, co się jej zalecał, jeno w szaleństwie, bo się jej coś w głowie stało. Została zato skazana na ścięcie w rynku pod pręgą. Wyrok podpisał Stefan Karmiński, starosta wiśnicki. Poczem następujący dołączony dopisek: „Ponieważ ta panna z Niepołomic skazana na gardło, ale że mnie zaszły wielkie instancye, tak duchownych jako i miejskich osób, tudzież całego miasta: Tedy poważąjąc instancye te tak poważne, daruję ją gardłem, z tą jednak kondycyą, żeby poszła zaraz do kościoła z tym młodzieńcem, który ją odprosił i o jej dożywotną przyjaźń konkurował, ażeby z sobą w kościele świętym ślub wzięli. Co utwierdzam ręką własną. Stefan Karmiński, starosta wiśnicki.“ (Nowy Wiśnicz — Acta nigra malefactorum).
  3. Judicium criminaliter bannitum in squalidioribus carceribus praetor neosand. Act. Scabin. T. 64. p. 385—387.