Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/189

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


mego króla, który też pod dniem 3. listopada 1725 r. wydał w Warszawie dekret w sprawie o wielką i małą Żeleźnikowę między Anną Bernusową a Sączem[1].
Po zgonie Augusta II. odbył się w Nowym Sączu 19. lutego 1733 r. walny zjazd szlachty z całego powiatu, na którym pod przewodnictwem marszałka, Stefana Wielogłowskiego, Jerzego Jordana, podczaszego krakowskiego, i Antoniego Marcinkowskiego, wojskiego sandeckiego, jednogłośnie uchwalono, aby na sejmie elekcyjnym nie kto inny obrany był królem, tylko rodowity Polak. „Polakami rodziliśmy się“ — słowa są umowy — „polskie zwyczaje obserwować powinniśmy; a każdego, ktoby z nami nie trzymał, za wroga ojczyzny uważać będziemy“[2]. Pomimo tej uroczystej uchwały, życzenia obywateli sandeckich i wszystkich dobrze myślących rodaków spełzły na niczem. Wprawdzie większość szlachty, zgromadzonej na Woli pod Warszawą, obrała króla Stanisława Leszczyńskiego (12. września), jednakowoż Rosya, sprzymierzywszy się z cesarzem Karolem VI., postanowiła niedopuścić Leszczyńskiego do korony polskiej, lecz osadzić na tronie Augusta III., obranego też znaczną mniejszością w Kamieniu pod Pragą warszawską (5. października 1733 r.), który, przybywszy z wojskiem saskiem, koronował się w Krakowie 17. stycznia 1734 roku przy odgłosie armat rosyjskich. Jakie stąd dla Sącza i całej Sandeczyzny wynikły następstwa, opisuje nam barwnie współczasny pamiętnik:

Teodor Lubomirki, wojewoda krakowski i starosta spiski, zwolennik Augusta III. a przeciwnik Stanisława Leszczyńskiego, ściągnąwszy pod Kraków w styczniu 1734 r. mnóstwo Moskali, Kozaków i Sasów, żadnego zgoła nie dawał im żołdu, lecz wolność rabowania po miastach i wioskach, gdzie się komu podoba. Dało się to we znaki najprzód Wieliczce i innym okolicznym wsiom Krakowa, a mianowicie dobrom pana wojewody bracławskiego, Michała Jordana, który trzymał stronę Stanisława Leszczyńskiego i na koronacyę Augusta III. stanąć nie chciał. Znaczny oddział Kozaków w liczbie 2.000 ludzi, pod wodzą jakiegoś Kominka i Darowskiego, szlachcica polskiego, wychowanego w Moskwie, przerznąwszy się w połowie lutego przez góry, dotarł aż do Mszany i Nowego Targu, nikomu po drodze nie przepuszczając, lecz zabierając bydło, konie

  1. Act. Castr. Rel. T. 151. p. 1498, 1502.
  2. Act. Castr. Rel. T. 157. p. 219. — Konfederacya i umowa powiatu sandeckiego 19. lutego 1733. MS. w bibl. Ossolińskich we Lwowie nr. 299. k. 38—42.