Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/124

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


górskich miastach na praesidium miastu Sądczowi, jako fortecy pogranicznej“[1].
Zanim jednak uchwalone pieniądze może jeszcze zbierać zaczęto, gdy oto wszystkie powyższe zaszłe wypadki wyczerpały do ostatka wszelkie dochody miasta i wywołały zupełną kryzys finansową. Wskutek bowiem łupiestwa Szwedów i różnych częstych poborów, ściąganych od mieszkańców, znacznie wyludniło się miasto. Dlatego 16. lutego 1656 r. stanąwszy przed urzędem grodzkim sławetni: Wojciech Bogdałowicz, burmistrz, Ludwik Sławiński i Wawrzyniec Gadowicz, rajcy, zeznali pod przysięgą, „iż w mieście naszem Nowym Sądczu i na przedmieściach jego istnieje 89 domów rozebranych, tak dawnych jako i teraźniejszych, także placów pustych, na których stały dawniej domy; z nich więc poborów i innych podatków publicznych nie płaca według spisanego regestru“[2].
Oprócz kłopotów pieniężnych dla załogi, w mieście stojącej, mieli też panowie rajcy nie mało innych kłopotliwych spraw. Generosus Jan Wielogłowski zapozwał Wawrzyńca Gadowicza, iż mu z zbrojowni jego własnej wybrał strzelby, uganiając (sic) po mieście za Szwedami[3]. To znowu sławetny Marcin Pijanowski zaniósł żal na Stanisława Jamińskiego, jako w czasie wybicia się miasta gwałtu od niego doznał. Nakoniec Stanisław Rolka żalił się na sławetnego Andrzeja Babskiego, iż mu zabrał był ołów[4].

O tę starą miedź z wieży kollegiackiej, sprzedaną na zapłacenie poborów Szwedom, dopominała się również natarczywie a wcale niespodzianie kollegiata[5]. Podczas kapituły zawezwano burmistrza Jana Marcowicza i rajców: Wojciecha Bogdałowicza, Stan. Kopcia, Marcina Frankowicza, Stan. Olszyńskiego i Jana Czechowicza. Stawili się w pokorze, a ksiądz Jan Grabowski[6], proboszcz kollegiaty, gromił ich, jak śmieli naruszyć własność kościelną bez zezwolenia biskupa i kapituły. Mieszczanie składali się w pokorze, że to uczynili dla dobra publicznego, tem bardziej, kiedy i tak wielkie ciężary budownicze do miasta należą, więc i wieża, da Bóg, w lepszym cza-

  1. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 855.
  2. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 610—615.
  3. Porówn. rozdz. V. str. 104.
  4. Act. Scab. T. 65. p. 246—248.
  5. Porówn. rozdz. V. str. 101.
  6. Dr. filozofii, proboszcz kollegiaty sandeckiej od r. 1653 i protonotaryusz apostolski, † 19. lutego 1665 r., pochowany w kościele Wszystkich Świętych w Krakowie. Żebrawski: O pieczęciach dawn. Polski.