Strona:Jan Sygański - Historya Nabożeństwa do Najśw. Serca Jezusowego.djvu/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


P. Jezusa. Było ono wyśmienicie od opatrzności bożej obmyślanym środkiem i silną zarazem tamą przeciwko spustoszeniu, jakie ta sekta szerzyła dokoła. Zrozumieli to dobrze Janseniści i dlatego objawy tego nabożeństwa bacznem śledzili okiem i śpieszno im było, już w pierwszym zawiązku jego, osławić takowe, zohydzić, i tym sposobem raz na zawsze podkopać i obalić. Zawsze ci sekciarze deptali z pogardą to wszystko, co tylko nosiło na sobie cechę katolicyzmu i wewnętrznej pobożności. Uważali i słusznie cześć Serca Jezusowego, jako symbolu nieskończonej miłości Boga — Człowieka dla ludzi, za uroczyste zaprzeczenie błędnych swych doktryn o usprawiedliwieniu, a częste przystępowanie do komunii św., które to nabożeństwo usilnie poleca, za protest przeciw jansenistowskiej metodzie wstrzymywania się od komunii św. latami całemi, pod pozorem, że człowiek do niej należycie nigdy przygotować się nie może. Wreszcie cnoty, które to nowe nabożeństwo wiernym zalecało: czynna miłość bliźniego, pokora i prostota w służbie bożej, były potępieniem pychy, uporu i obłudnej surowości tych sekciarzy.
Prawda, że przeciwko Jansenistom wystąpiło niebawem wielu gorliwych kardy-