Strona:Jan Styka.djvu/33

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


E. Halperine-Kamińsky. Oprócz całego szeregu oryginalnych nowych kompozycyj widzimy rysunki powtarzane z Golgoty i Męczeństwa Chrześcijan. Książkę poprzedza dłuższa rozprawa tłumacza p. t. „Sienkiewicz i Styka“. Autor, podnosząc, że Styka jest entuzjastycznym wielbiciem swego sławnego ziomka, zaznacza dziwną łączność duchową między autorem „Quo vadis“ a twórcą „Męczeństwa Chrześcijan“. To płótno nazywa „un Quo vadis plastique“, w którem w mistrzowskim wykonaniu, „analogicznie do scen, kreślonych przez poetę-malarza Sienkiewicza malarz-poeta Styka“ daje nam obrazy katuszy i tryjumfu pierwszych chrześcijan. „Kto jest tu komentatorem drugiego? Byłoby rzeczą daremną tego dochodzić. Jestto dzieło duchowego połączenia, gdzie utwór pisarza i rysownika stapiają się w całość harmonijną i doskonałą...“
Ten sam nakładca E. Flamarion postanowił wydać wielkich rozmiarów „Quo vadis“ z ilustracjami Styki. Artysta zabrał się tedy do wykonania 60 kompozycyj, przeznaczonych do rytowania na miedzi i drzewie i już w r. 1901 ukazał się pierwszy tom luksusowego dzieła. Trzeci tom wyszedł w roku 1903 i okazało się, że ilość ilustracji doszła do 150.
Trzeba przez kilka godzin przeglądać obrazy, zapełniające co kilka kart tekstu to istotnie luksusowe wydawnictwo, ażeby sobie zdać sprawę, ile historycznych i archeologicznych studjów musiał posiadać artysta, co stworzył tych kilkadziesiąt kompozycyj. I jaki to ogrom pracy!
Prace te powstały w atelier Styki w Paryżu przy placu Pigalle, w sąsiedztwie atelier sławnego malarza francuskiego Hennera. To sąsiedztwo sprawiło, że syn Styki Tadeusz, który z ojcem przyjechał, przesiadując naprzemian w pracowni ojca i Hennera jako 11-letni dzieciak, przejął się zaletami pendzla tego wielkiego artysty francuskiego tak, że we wszystkich późniejszych portretach i utworach dziś sławnego już Tadeusza Styki odnaleźć można wpływ szkoły Hennera. Zresztą talent to fenomenalny jeżeli jako 14-letni chłopak mógł zdobyć nagrodę w „Salonie“.
Ażeby nie ograniczać się tylko do rysunków i ilustracyj samych, Styka malował w owym czasie wiele studjów kobiecych (Psyche, Armida, Feline, Georgette, Lygia, Eunice, Miranda, Magdalena, Kobieta z koniem, Perła i t. d.).
Lecz obok prac ilustracyjnych postanowił Styka wykonać olejny cykl obrazów na jubileusz Sienkiewicza. Pracując po