Strona:Jadwiga Marcinowska - Eliza Orzeszkowa, jej życie i pisma.djvu/67

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Zdzisław Gronowski posiadał obszerne koło znajomych, wszyscy z poglądów i sposobu życia do niego i między sobą podobni.
Cóż ich zajmuje? Smaczne jedzenie i picie, piękny ubiór, a już w pierwszym miejscu zabawa. Bawić się! Do znajdowania rozrywki zmierzają ich myśli i chęci, rozrywka stała się dla nich prawem, a drugim prawem moda. Nawet wykształcenie, nauka, o tyle w ich oczach warte, o ile przynoszą miłą rozrywkę i są w modzie.
Trafia się między niemi zamiłowanie do pięknych rzeczy np. malarstwa, rzeźby, muzyki, ale i to powinno nie sprawiać nigdy trudu, nigdy istotnego ludzkiego wysiłku, nie mącić, broń Boże! wygody.
Ciasny i marny światek! a jednak istotom w nim żyjącym wydaje się właśnie, że są prawdziwym, całym światem. Ludzi nie należących do tej sfery, do tego kółka, pomijają spojrzeniem tak obojętnym, jakby to były przedmioty jakieś martwe.
Pomijają też oczywiście wiele najważniejszych rzeczy.
Tak wychowany i w takim otoczeniu przebywający Gronowski spotyka wypadkowo kobietę, której życiową treść stanowi służba dla kraju. Imię tej kobiety: Seweryna Zdrojowska. Jest to sierota po niedawnej śmierci ojca i ukochanego nad wyraz brata.
Brat ten zginął w powstaniu, gdyż wypadki, opisywane przez autorkę, toczą się w niewiele lat po 1863 roku.
Na Sewerynę spadły dość znaczne, dziedziczne dobra. Jednakże nie uważała się ona za właścicielkę, jeno za szafarkę — dla ludzi.
Na zapytanie, dlaczego? odpowiada:
„Bo posiadaczem tego majątku byłby brat mój, gdyby żył“.
— Ale ponieważ umarł? — mówią jej pytający.
— „Powinnam obrócić go na jak największą korzyść tego, co on ukochał.“
Jakoż tak w całej rozciągłości czyni.
Żadna sprawa społeczna nie uchodzi jej uwagi. Wszyst-