Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/58

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
54

.....począwszy od stworzenia świata,
Aż po te nasze ostateczne lata,
Ledwie par kilka w dziejach opisano
Które za prawe przyjacioły miano.
A my się tego piwem dopić chcemy?
Za prawdę lekce przyjaźń szacujemy.

W następnéj pieśni, ta sama myśl dramatycznie przedstawiona.

Prze zdrowie gospodarz pije,
Wstawaj gościu — A prze czyje?
Prze królewskie — powstawajmy,
I także je wypijajmy.

— Prze królowéj! wstać się godzi
I wypić. Ta za tą chodzi.
— Prze królewnéj! — Już ja stoję
A podaj co rychléj moję.

— Prze biskupie! powstawajmy
Abo raczéj nie siadajmy
Ta prze zdrowie Marszałkowe,
Owa gościu wstań na nowe.

Ta prze Hrabię — Wstańmy tedy,
Odpoczniemże nogom kiedy?
Gospodarz ma w ręku czaszę
My wiédzmy powinność naszę.

Chłopcze wymknij ławkę moję
Już ja tak obiad przestoję.

A daléj, co to za pełen prostoty obrazek, w rozmowie pana z włodarzem.

— Pijże włodarzu — Panie jużem podpił sobie
Pij ty przed się. Dziękuję jako panu tobie.