Strona:Józef Wilhelm Rappaport - Nowe monologi.djvu/29

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


kto zna jego uczuciowość na wdzięki kobiece, jak ja — ten nigdy go nie posądzi, że nie miał poważnych zamiarów, za gorsem parny Leokadii. „Miej serce i patrzaj w serce“ — powiada poeta. — „sięgaj, gdzie wzrok nic sięga“. I cóż: innego zrobił mój klient? Zastosował się do rad Mickiewicza, który był najbardziej uczuciowym poetą Polski, ale nigdy nie ukradł torebki z za gorsu żadnej kobiety.
Z tych powodów proszę o uwolnienie mego klienta. Jeśli panowie nie chcecie tego zrobić dla jego żony i dzieci, to zróbcie to (kokieteryjnie) dla mnie. Co? Pan przewodniczący twierdzi, że oskarżony nie ma ani żony, ani dzieci?... Ma jednak narzeczoną, z którą może mieć dzieci. Dla tych więc przyszłych dzieci (wyciąga chustkę i ociera łzy, z udanym wzruszeniem) Dla tych przyszłych, maleńkich dzieci, co kwilą w łonie przyszłej matki, proszę o łaskę dla przyszłego ojca. (płacząco) Dziatki moje, biedne dziatki! Mój klient jest niewinny! (płacze) Niewinny! Darujcie panowie że nie mogę opanować wzruszenia, które mnie napadło. Oskarżony jest nadto dziedzicznie obciążony, gdyż jego ojciec był wybitnym politykiem i trzykrotnie żonaty. Człowiek, który się raz żeni jest idiotą a cóż dopiero taki, który trzy razy się żeni, (płacze) Ja także jestem żonaty; panowie sędziowie także jesteście żonaci, więc w imię solidarności, proszę o uwolnienie naszego dziecka... (poprawia się) to jest mojego klienta...
Oskarżony nie znał nigdy swojej matki, bo go odumarła, kiedy jeszcze nie był na świecie, więc ciotka z litości go na świat wydała, (z patosem) O ciotko! Dlaczego to uczyniłaś? Czy przypuszczałaś kiedyś, że syn twój bez ojca i matki stanie dziś przed sądem, oskarżony o zbrodnie, których nigdy nie popełnił?