Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wizerunki książąt i królów polskich.djvu/215

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   209   —

z przeznaczeniem — i nad wszelkie spodziewanie, małżeństwo to było szczęśliwe, pobłogosławione trzynaściorgiem potomstwa.
Królowa też Elżbieta, lubo nie odznaczająca się pięknością, przechodziła wiele niewiast współczesnych starannem wychowaniem i umysłem wykształconym. Potomstwo, które wychowała, świadczy, jaką była matką. Z jej natchnienia później, gdy już syn Elżbiety a król czeski żenił się i spodziewał potomka, jeden ze współczesnych humanistów, uczeń znakomitego Kallimacha, napisał dziełko o wychowaniu dzieci królewskich, o którem niżej powiemy.
Trudności, jakich doznał Kazimierz na samym wstępie, przy objęciu rządów, miały mu się wynagrodzić niespodzianemi skutkami rozkładu i strupieszenia zakonu krzyżackiego w Prussiech. Zakon dogorywał i gnił za życia, ze zniknięciem pogaństwa utraciwszy prawa bytu. Członkowie jego, którzy nigdy zakonnikami tu nie byli, a rycerzami być przestali — wyrobili się na jakieś stowarzyszenie nieokreślone, znienawidzone przez kraje, któremi władali, z powodu srogiego a bezmyślnego ucisku. Właśni ich poddani związali się przeciw nim, usiłując połączyć się z Polską.
„Związek jaszczurczy“ wzywał Polskę po zagarnięcia ziem od niej odpadłych. Uroczyste poselstwo przybyło z tem się oświadczyć. Zbigniew Oleśnicki, zazdroszczący królowi jego potęgi, przeciwny był zagarnięciu Pruss. Stawał po stronie Krzyżaków, bo Rzym ich bronił. Nie utrzymał się jednak przy swojem kardynał, i hołd przyjęto.
Potrzeba było rozpocząć wojnę z niedobitkami zakonu. Wojna różnem potem szła szczęściem, ale wprzód jeszcze Wielkopolanie usiłowali zmusić króla do nowych ustępstw na rzecz szlachty.
Jakoż Kazimierz zezwolił na to wymuszone na nim w Cerekwicy zapewnienie, które potem unieważniono. Akt ten, jakkolwiek uznany za nieobowiązujący, ma wielkie znaczenie; okazuje, czego już śmiano po królu się domagać, jak coraz władzę jego ścieśniać i uszczuplać chciano. Pomijając ograniczenie władzy starostów, którym tylko moc sądowniczą przyznawano, pomijając rozdawnictwo urzędów w Wielkiejpolsce tylko Wielkopolanom, — żądano, aby król na prywatnych radach z senatorami nic nie mógł stanowić, i żeby żadna wyprawa wojenna inaczej niż na walnych zjazdach uchwalaną nie była. Wszystko to później się spełniło.
W r. 1455 zmarł Zbigniew Oleśnicki, jedna z najwznioślejszych postaci wieku, z małego pisarza Zbyszka na polu bitwy pod Grunwaldem wyrastająca za Jagiełły na władcę, rządzącego losami kraju, kierująca całą jego polityką. Niemal przez pół wieku w silnych dłoniach trzymał wodze rzą-