Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 02.djvu/27

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 19 )

W rzéce na gęste więcierze,
Czasem wędą ryby bierze,
A rozliczni ptacy wkoło,
Ozywają się wesoło!

Stada igrają przy wodzie,
A sam pastérz siedzi w chłodzie,
Gra w piszczałkę proste pieśni,
A Faunowie skaczą leśni.

Poemat Zbylitowskiego zdaje się być tylko rozszérzeniem myśli Kochanowskiego, rozrzuconych po jego pieśniach; najbardziej w pieśni przerzeczonej. Ten wieków dawnych zabytek, tak jest teraz rzadki, iż u osób prywatnych nigdzie prawie znaleść go nie można. Co za szkoda, że zamiast drukowania niezgrabnych płodów, osowiałej muzy teraźniejszych tuzinkowych po-