Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 02.djvu/207

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 199 )

niejaki jegomość pan Mazęga, rodem z Warszawy, edukaciją z Pragi, majster który po ś. p. Igliczce najlepiej ścina poły od fraków i surdutów. Postać jego okazuje człowieka poczciwego i pracowitego, twarz ma rumianą i wesołą, oczy żywe, chociaż nieco długiemi brwiami przyćmione, brodę okrągłą i dużą, usta szérokie i wykształcone w kształcie łuku kupidyna, a nos średniej wielkości lśniący i garbaty. Nosi zwykle długi surdut dawnym krojem, szérokie spodnie, chustkę w pasy i czapkę wyszywaną srébrem. Na każdej stypie dziad, na każdém weselu swat, wszędzie go pełno, a z nim zwykle przychodzi wesołość. Jest