Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 02.djvu/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 11 )

cza swój obraz, i wystawia go z całą czystością kolorytu i pięknością wynalezienia, jemu tylko właściwą. Początek tej prawdziwie sielskiej pieśni, zadziwić musi czytającego, który się w księdze in 4to gockim drukiem od dwóchset lat wybitej, szumnego panegiryku zapewne spodziéwa; i nie pojmuje z jaką słodyczą i wiejską prostotą nasz autor zaczyna.

Siedząc na wysokim brzegu,
Kędy rzeka w bystrym biegu
Po twardym płynie kamieniu,
Rozmyślałem w chłodnym cieniu,
Twe rozkosze, twe pożytki,
Uciechy i wczasy wszystki.
Wsi wesoła!..

Radzi będą czytelnicy porów-