Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 02.djvu/154

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 146 )

dostaniesz dwa złote na wódkę, a jak nie, to wiesz co cię czeka.
— Bizuny jejmościuniu, odpowiedział najspokojniej i z prawdziwem stoickiem postanowieniem Maciej, odchodząc i unosząc na siwym, kulawym koniu wszystkie nadzieje aptekarzowej i dostojnej familii. Trudno jest opisać przygotowania na ten wieczór, w którym Farmacy miał tryumfować: prasowano suknie, obszywano kołnierze, gotowano wszelkie drobnostki, a wesołość i ruch nieustanny panował w aptece. — Lecz już i wieczór się zbliża, już trzy służące stają przed źwierciadłem pannę ubierać, jejmość wziąwszy się w boki, stoi przed apteką o-