Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 02.djvu/132

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 124 )

Sieroto opuszczona! nieodzywaj się do ludzi, drogo opłacić będziesz musiała najlżejszą pomoc, którą ci dadzą. — Kur zapiał! i mróz przebiegł po mojém ciele. Powolne uderzenia zegaru wieżowego, rozlegające się po murach pustego zamku ogłosiło dwunastą — godzinę zjawisk i duchów. Znowu dreszcz mię przechodzi — oczy ciemną okryły się powłoką, a świéca coraz bladszém światłem goreje. Przypomniałem spójrzawszy na nią życie człowieka, który jak ona coraz to bliżej i bliżej końca, nareście ginie jak w morzu kropelka! — Tysiąc wspomnień ciśnie się do zdurzonej głowy, tysiąc westchnień