Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/16

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 8 )

Ach! jakże krótko zbiegnie życie tego człowieka, który nigdy nie żył w imaginacyi! ten który każdą godzinę mógł podzielić na lata, i w jednéj chwili żyć wieki — żył tylko jedną godzinę.
Teraz, krytycy i czytelnicy, zważcie proszę, czemu pisałem? chciałem wam to życie krótkie, osłodzić, uprzyjemnić, przedłużyć.
— Ale poczekaj! odezwał mi się z za ramienia głos, którego właściciel czytał nakreślone przezemnie myśli, poczekaj hardy pisarzu! któż ci zaręczy, żeś tego dopełnił, co uczynić chciałeś? Piękna wymówka, źle zrobiwszy, dobremi pobudkami się zastawiać?
— Pióro wypadło mi z ręki na