Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/124

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 116 )

wnie jak wiele innych potwierdzenia i metafizycznych potrzebuje dowodów. Izdebka do której wszedłem, była chaosem gratów różnego rodzaju — celowały jednak między innemi stary klawicymbał i kantorek kulawy. Tony które instrument pana Gapiełły miał wydawać, wedle zdania głębokich znawców, wielce zbliżać się miały do odgłosu pantofli, a śpiew towarzyszący im, tak był dobitny, iż z okolicy ptaki i zwierzęta powynosiły się, aby go nie słyszeć. Przez na wpół otwarte drzwi, widać było sąsiednią szkołę zastawioną rozlicznego kalibru ławkami i zydlami, między którymi wysoka tablica, jak królowa się