Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Poeta i świat.djvu/277

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XXVI.
Epilogos.

Gość u! tak jakoś począł, już do końca czytaj.
A jeśli nie rozumiesz, i mnie się nie pytaj.
Onać to część kazania, część niepospolita,
Słuchaczom niepojęta, — kaznodziei skryta!
Kochanowski, Fraszki Ks. III.

Wiecież teraz, co to jest poeta? odgadliście zagadkę jego charakteru?? poeta Proteusz, stworzenie zapalne i różnobarwne, ma w sobie wszystkie charaktery i nie ma żadnego, we wszystkie wcielić się umie, żadnego nie przyjmuje, z każdym każde przymuszony popędem badać naturę i zastanawiać się nad nią, jest wszystkiem z kolei, wciela się w każde życie, próbuje każdej namiętności, naśladuje wszystko, — lecz ten ruch duszy wewnątrz niego się odbywa, nie widać nic po wierzchu, tylko drganie gorączkowe, którego ludzie nie pojmują. Jeśli jest pobłażający, każdemu się podobać, do każdego zastosować potrafi; dziki i mizantrop, będzie gniewał ludzi, pokazując im zawsze ich charakter wynicowany, wywrócony na tajemną stronę. Namiętny we wszystkiem, nieraz z ascetycznych dumań upa-