Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Podróż do miasteczka.djvu/149

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


na JW. WPana D. Nie mając na dorędziu dworzanina, prosił mię dziś abym mu dał, i zaraz téjże godziny posłałem człeka sposobnego. Owszem, jeśliby tu potrzeba JWPanu do dóbr i do wysiadania possessyi szlachty, i dragonii, i piechoty, czekam tylko poufałego rozkazu; dam zaraz, czegobym dla nikogo nie uczynił.“
Drugi list lepiéj objaśnia konferencyę z Księciem Kurlandzkim.
„Z Krakowa, 4 Maja 1762 r. Jako przeszłą pocztą doniosłem JWPanu D. o przybyciu Najja. Królewicza Alberta, tak teraz donoszę, iż wczoraj bardzo rano, bo wpół do trzeciéj, bez spania, prosto z balu wyjechał. Pokazał się być bardzo kontent i wesół; bale były extremement animes; pierwszy raz w życiu widziałem, aby mazura avec la chaine tańcowano w szesnaście par. Ale téż mam tu salę bardzo obszerną, iż im wcale nie było ciasno.
Obiecałem donieść JW. Panu D. niektóre okoliczności konferencyi mojéj z Xięciem Kurlandzkim, co wypełniam w krótkości słów. Wymówiliśmy sobie cośmy mieli do siebie, a co pochodziło z plotek Wojewody Lubelskiego, bo mi