Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Podróż do miasteczka.djvu/145

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jeszcze krócéj, odwołując się do listu powyższego, odpisał Ks. Biskup Staroście Nowomiejskiemu i zbył ogólnikami, grzecznością, niczém nie tając swego usposobienia wcale, nie wiele téż zapewne na pomoc jego rachować musiano.
O téj korespondencyi przesyłając kopiję jéj P. Marszałkowi Nadwor. tak się wyraża Biskup Krakowski:
— „Z Wawrzęczyc 20 marca 1762. — Unikając na potém złych dróg, wyjechałem z Kielc, ale nie mogę się pochwalić, abym miał dobre, owszem dla wielkich śniegów arcy-złe, przez co mam wielką szkodę w koniach i w rzeczach, bo ustawicznie wywracali.
Wyjechawszy z Kielc, na pierwszym popasie spotkała mię korrespondencya, którą per copias przyłączam. Możesz ją JWP. Dr. Komecie kommunikować, ale zaraz obligować o sekret przed tamtą osobą, gdyż kiedy mię obligują o sekret, toć go dotrzymać należy, tylko że przed WJP. nie mam sekretu (!!) w żadnéj rzeczy, dla tego i téj korrespondencyi powierzam. Komecie zaś, czyli pokazać czyli nie, jak się WP. Do. zdawać będzie tak uczynisz. Proszę mi candide wyra-