Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Improwizacje dla Moich Przyjaciół.djvu/73

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ły; powtóre, trzeba umieć kłaść się na łóżku lub kanapie, tak, aby nam nic a nic nie dolegało, aby żadne przykre wrażenie wewnętrzne nie odwodziło nas od marzeń; potrzecie, trzeba nasycić się wszystkiém, przed chwilą marzenia, aby żadna potrzeba fizyczna nie wstrzymała nam cugli na drodze do nieba, trzeba kazać pozamykać drzwi, uprosić najpowszechniejsze milczenie, słowem, przygotować się jak do snu; ale położywszy się, broń Boże nie zasypiać!!
Sen w takim razie okazałby zupełną do migdałowego szczęścia niesposobność — marzenie wymaga zupełnéj przytomności, natężenia wszystkich władz, skupienia wszystkich sił i zupełnéj trzeźwości myśli!!