Strona:Józef Ignacy Kraszewski-Wieczory drezdeńskie.djvu/121

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Francuz jest żołnierzem z temperamentu, Włoch przez uczucie, Szwajcar przez obowiązek, Anglik przez honor, Niemiec poczciwy jest nim tylko z konieczności. Wyjmuję junkrów pruskich, w których jest resztka krwi szlacheckiej, skwaśniała.
Nie ujmuję przez to bynajmniej narodowi niemieckiemu, o którego waleczności, odwadze i poświęceniu nie wątpię, ale Niemiec przedewszystkiem jest człowiekiem pracy spokojnej.
Walczy on na innem polu dla ludzkości, przędzie myśl i bawełnę, tka rozumowania i sukna, handluje kulturą i norymberszczyzną. Z ludów stałego lądu Niemiec najdalej zaszedł w ideę XIX weku. Ale, zrozumiejmy się, nie mówię, by przez to przeczuł wiek XX i do niego się zbliżył, dobrze mu w XIX...
Bardzo być może, iż cywilizacya wieku