Strona:Józef Birkenmajer - Poszumy Bajkału.djvu/83

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Żołnierska dola.

Zrodzona w burzy dziejowej zamęcie,
Wykołysana przez gromy huczące —
Porwałaś dolo, w żelazne objęcie
Młodych żołnierzy setki i tysiące...
I szli za tobą — wolą i niewolą —
Jak za skinieniem czarownej królewny,
Na śmierć grożącą lub triumf niepewny —
Żołnierska dolo!...

I szli za tobą wśród głodu i chłodu,
W obce szli kraje na zmienne koleje.
Wierząc, że w tobie przyszłość jest narodu,
Że ty masz jeno moc — ziszczać nadzieje.
Że jeno przez cię z więzów kraj wyzwolą
Dłonie żołnierskie, co w pracy niemałej
Skrzepły potęgą i jak ty, stwardniały,
Żołnierska dolo!...

I byłaś dla nich droższa od macierzy, —
Choć obdarzałaś ich znojem boleści,
A choć tak szara, jak mundur żołnierzy,
Wdzięk miałaś w sobie i powab niewieści;