Strona:Józef Birkenmajer - Poszumy Bajkału.djvu/62

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Zwierza ni ptactwa nie słychać
— jeno nad ścierwem kraczą w dali gdzieś wrony,
Zresztą milczy bór stary
— jak starzec nad dawną przeszłością swą zamyślony.
Bo stoi on tak od wieków —
zawsze milczący, zawsze potężny, jak ongi...
Czy istnieć też będzie na wieki?
Cyt... stuk tam słychać... to drwali gromada drzewo tam rąbie,
Wali stuletnie chojary,
piłą ćwiartuje i gęste ustawia z nich sągi,
Niby stosy pogrzebne,
albo ołtarze ku wielkiej snać hekatombie...