Strona:Józef Birkenmajer - Poszumy Bajkału.djvu/60

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


W tajdze.

Szumi bór głuchy — o! — szumi!
Chwieje się liści opona —
Wśród zbolałego mi łona
Głuche westchnienie się tłumi.
Wiatr się po gąszczach szamota,
Z nad bajor spędza opary —
Smutek gdzieś snuje się szary,
Duszę mi szarpie tęsknota.
Szeroko kędyś, daleko
Leśna rozciąga się głusza —
W bezmiar rozlana ma dusza
I ludzie jej nie docieką...