Strona:Józef Birkenmajer - Poszumy Bajkału.djvu/128

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Przed krucyfiksem czarnym na Wawelu,
Dawnej świetności ślady widząc wkoło —
Dziecię niewoli — uginałem czoło
Jęcząc: Zmartwychwstać daj nam Zbawicielu! —

Gwoźdźmi przebite podniosłeś k’nam ręce — —
My skute dłonie wznosim k’Tobie: chceszli,
Żebyśmy więcej jeszcze cierpień przeszli? —
Czy ju triumfu nie dasz nam po męce? — —

Czy wiecznie szlakiem mrocznym i cmentarnym
Iść będziem, drogi krzyżowej Twej śladem?...
W takiej modlitwie łzy sypałem gradem
przed krucyfiksem czarnym...