Strona:Józef Birkenmajer - Św. Jan Chryzostom.djvu/16

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


kościelnych sprawom polityki świeckiej. Kto inny możeby okazał więcej dyplomacji, więcej giętkości i uległości na tem stanowisku. Chryzostom, choć za staraniem Eutropjusza przyjmuje godność biskupią, jednakże nie uważa tego za nadaną sobie łaskę, nie płaszczy się przed dworem; przeciwnie: na każdym kroku stwierdza swoją niezależność od rozkazów wielkorządcy i ukazuje tor właściwy nauki kościelnej.
Z wielu zatargów między Eutropjuszem a Chryzostomem najważniejszy dotyczył prawa azylu, tj. schronienia i niekaralności winowajców, którzyby się uciekli pod opiekę Kościoła. Eutropjusz, choć za gorliwego chrześcijanina się podawał, począł sczasem ograniczać przywileje Kościoła, główne zaś ataki zwrócił przeciwko prawu azylu. Ironja losu chciała, że sam z tego prawa zmuszony był skorzystać, gdy utraciwszy łaskę cesarską i dawny wpływ na rządy, poszukał schronienia w kościele katedralnym... a wtedy obrońcą przed napastnikami okazał się nie kto inny, jeno

14