Strona:Józef Birkenmajer (red) - Myśli św. Jana Chryzostoma.djvu/66

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

wa rolę króla, drugi wodza, trzeci żołnierza, a gdy wieczór nadejdzie, to już ani ten, który był królem, nie pozostanie królem, ani ten, kto grał wodza, nie pozostanie wodzem, ani ten, który grał żołnierza, nie pozostanie żołnierzem — tak w owym dniu ostatecznym każdy nie za swą rolę, ale za swe czyny i zasługi otrzyma zapłatę. Chrześcijanin zaś nigdy z władcy nie staje się podwładnym, ani nędzarzem z bogacza, ani ze sławnego niesławnym. Pozostaje przy swych bogactwach, nawet gdy jest żebrakiem; podnosi się, gdy stara się uniżyć swoją osobę; nikt też nie zdoła mu odebrać tej władzy, jaką on sprawuje — i to nie nad ludźmi, ale nad władcami, którzy są pod przemocą księcia ciemności.


48